Przejdź do głównej zawartości

Zioła do włosów - Ayurveda. Zioła kondycjonujące bez koloru.






Zioła kondycjonujące a henna. Różnica.


Henna, indygo oraz cassia mają pewną unikalną właściwość, która została potwierdzona naukowo. Otóż te ziola, jak niewiele innych dostępnych substancji potrafią wnikać do środka włosa, na jego długości. Tę własciwość mają barwniki - wnikając do włosa, przyczepiając sią do keratyny, daja także efekt kolorystyczny. Kondycjonowanie (poprawianie jakości) jest więc na stałe związane z barwnikiem i nie można ich oddzielić. Nie da rady z ziół farbujących zrobić ziół bezbarwnych. Co najwyżej można tak dobrać kolor, by pokrywał się z naszym naturalnym.



Jeśli interesuje was temat wnikania barwników do włosów warto przejrzeć materiały dostępne TUTAJ. Są też badania, które potwierdzają, że niektóre oleje także mają tę właściwość. O tym warto poczytać TUTAJ.



Inne zioła Ajurwedyjskie, bo te będziemy w tym poście rozpatrywać, nie zostały zbyt dogłębnie przez nikogo zbadane. Bardzo mało o nich wiadomo, z naukowego punktu widzenia. Ale są w użytku od tysięcy lat. Tradycyjnie używa się ich by kondycjonować skalp oraz włosy na długości. Wiec, czy nie warto sprobowac? ;-) Hinduski są znane z pięknych, grubych i gęstych włosów.



Jest jeszcze jedna kwestia medycyny Ajurwedyjskiej, która u nas, europejczyków jest bardzo rzadko poruszana, bo wydaje się śmieszna i niepoważna. Według Ayurvedy, zioła mają wpływ nie tylko na nasze ciało, ale też i na duszę. Medycyna wschodnia jest medycyną holistyczną, gdzie nigdy nie nastąpił rozłam na ciało i duszę jak w naszej kulturze. Więc na pudełkach ziół znajdziecie takie opisy jak “pomaga na bóle głowy”, “likwiduje objawy stresu”, “działa rozluźniająco i pomaga zasnąć”, “wspomaga procesy myślowe i polepsza koncentrację” czy nawet “wspomaga inteligencje” bądź “stabilizuje nastrój”. Decyzje, czy cos w tym jest zostawiam wam.









Czy te zioła to henna bezbarwna? ;-)


Nie istnieje henna bezbarwna, wbrew temu co nieraz piszą na opakowaniach kochani producenci. Najczęściej pod tą BŁĘDNĄ nazwą występuje cassia, czyli zioło barwiące na złoto. Efekt pogrubienia oraz wygładzenia włosa daje złoty barwnik. Gdy nie chcemy ocieplenia naturalnego koloru włosów, ale uparliśmy się na cassię, możemy to złotko zneutralizować dodając aronię lub amlę.



Henna to tylko i wyłącznie jedno zioło, z jednego i tego samego rodzaju krzoka. Daje kolory od pomarańczy do bordo, wszystkie inne ziółka nie są w żadnym wypadku henną. Tym bardziej bezbarwną ;)







Jak ich używać?


Z racji braku konkretnych badań naukowych nad działaniem większości poniższych ziół, ich zastosowanie to kwestia eksperymentów. Tradycyjnie są mieszane z olejami, nakładane na skórę i włosy w postaci maceratów. Bądź zwyczajnie, zmieszane z ciepłą wodą, w postaci maseczki. W każdym razie, koloru w tych ziółkach brak (poza bhringraj), więc nie ma co się stresować o rezultat ostateczny i można eksperymentować, ile w duszy gra.



Kiedy nakładamy ziola na skalp, staramy się nie mieszać ich z substancjami chemicznymi, czyli gotowymi produktami kosmetycznymi, zawierającymi konserwanty i inne chemikalia. Jeśli chcemy kondycjonować skalp, lepiej mieszać je po prostu z woda.



Ziół kondycjonujących można używać tak często, na ile ma się ochotę. Należy jednak obserwować stan wlosow, poniewaz niektore z nich (np. amla) mogą mieć właściwości wysuszające).



Większość poniższych ziół można zażywać doustnie - w postaci naparów - bądź używać w kuchni, jak przypraw. Szczegółowych informacji na temat ich kulinarnych właściwości szukajcie w internetach, na stronach poświęconych kuchni indyjskiej ;)












Zioła i przykładowe przepisy.






Neem (miodla indyjska, azadirachta indica) - Bezbarwne zioło, do kupienia w postaci proszku bądź liści. Zazwyczaj sprzedawane jako napój do zaparzania, jednak ma bardzo gorzki smak, który nie każdemu przypadnie do gustu. Ma działanie antyseptyczne i przeciwgrzybicze, a także pogrubia i wygładza włosy, nadając im blasku i objętości. Nadaje się także jako maseczka przeciwtrądzikowa. Olej z neem, pomimo nieprzyjemnego, ostrego zapachu, także ma szerokie zastosowanie w kosmetyce. Można też spryskać nim rośliny - świetnie odstrasza szkodniki ;)

Maska kondycjonująca z neem: weź dwie łyżki stołowe neem oraz trzy łyżki stołowe ulubionej maseczki na włosy (lepiej wybrac taka bez syntetycznych oblepiaczy, o w miare prostym składzie). Zmieszaj i nałóż na wlosy na dlugosci na jedna godzine. Najlepiej pod plastikowy czepek oraz ciepla czapke. Spłucz woda i stylizuj wlosy jak zwykle. 
Neem kupicie w cenie od 10 zl za 100 gram, na przyklad TUTAJ i TUTAJ (neem spożywcze).





Tulsi (holy basil lub ocimum sanctum) - Wiadomo nam o dwóch rodzajach tulsi, tym bardziej zielonym, nazywanym Lakshmi Tulsi, oraz tym bardziej czerwonym, pod nazwą Krishna Tulsi. Zioła w Indiach są składane w ofierze tymże bóstwom, są tanie, łatwo dostępne i mają dobroczynne właściwości. Tulsi jest bogate w antyoksydanty, pomaga zwalczyć skutki stresu, obniżać ciśnienie krwi, pomaga przy alergiach oraz skórnych podrażnieniach. Warto stosować je tak wewnętrznie, jak i zewnętrznie. Świetny, bezbarwny dodatek do henny. Ma przyjemny, słodki zapach.

Maska z tulsi: zalej proszek tulsi ciepłą wodą i rozmieszaj, aż do uzyskania konsystencji gęstej śmietany. Odstaw na noc. Po odstawieniu delikatnie nałóż na skalp oraz długość włosów i zostaw pod czepkiem na 30 - 45 min. Spłucz woda i stylizuj jak zwykle.

Tulsi kupicie w cenie od 10 zl za 100 gram, na przyklad TUTAJ.





Kapoor kachli (Hedychium Spicatum) - sproszkowany korzeń rośliny podobnej we właściwościach do właściwości imbiru, jednak w systematyce zupełnie inny gatunek, nie mający z imbirem nic wspolnego. Kapoor kachli, podobnie jak imbir, daje efekt delikatnego rozgrzewania skóry, pobudza krążenie oraz ma działanie bakteriobójcze oraz grzybobójcze. Ma delikatny i przyjemny, orzeźwiający zapach. W pielęgnacji włosów jest używane przede wszystkim do mycia i peelingu skalpu.

Pasta myjąca i peeling: rozmieszaj Kapoor Kachli z ciepłą woda na pastę o gęstości śmietany. Nałóż na skalp, delikatnie masujac. Po masażu, zostaw na 45 minut. Taka mieszanka pomoże złuszczyć martwy naskórek oraz odświeży włosy.

KK kupicie w cenie od 12 zł za 100 gram, na przyklad TUTAJ.








Amla (Phyllanthus emblica) - Amla to owoc agrestu indyjskiego. Jest to dużo większy kuzyn zielonego agrestu, jaki rośnie w Europie. Owoce amli są bardzo kwaśne. Amla ma właściwości bakteriobójcze oraz przeciwdziała grzybicy. Według tradycyjnego zastosowania, działa na porost włosów oraz przeciwdziała przedwczesnemu siwieniu. Nakładana na dlugosc wlosow, zacieśnia wiązania keratynowe we włosie, przez co podbija naturalny skręt włosów oraz działa na zwiększenie objętości. Zmiażdżone owoce amli, według indyjskich receptur, mogą być składnikami szamponów oraz past myjących na skalp. Brzmi jak sama dobroć. Jednak przy eksperymentach z amla nalezy byc bardzo ostroznym. W zbyt dużym stężeniu może wysuszyć włosy i podrażnić skórę głowy.

Maska-peeling na skalp: rozrobić amlę z czysta, przegotowana, ciepła woda na gladka mase gęstości śmietany. Masę nałożyć na skalp, zostawić na od 10 minut do pół godziny (obserwujemy, czy nic nie piecze; jak piecze to zmywamy). Zmywamy i stylizujemy jak zwykle.

Macerat podbijający skręt: kilka łyżek proszku z amli zmieszać dokładnie z podwójną ilością ulubionego oleju. Przelać do buteleczki z ciemnego szkła i odstawić w ciemne miejsce na trzy tygodnie. Buteleczką potrząsać co kilka dni. Po upływie trzech tygodni zawartość buteleczki przecedzić przez szmatkę. Oleju używać do olejowania włosów. Warto też spróbować używać na twarz, pięknie goi wypryski. 
Amle kupicie w cenie od 10 zl za 100 gram, na przyklad TUTAJ.





Sedr (sydr, Ziziphus spina christi, Głożyna Cierń Chrystusa): Sedr, czyli głożyna to ziółko, które świetnie zmiękcza włosy. Ma własciwości bakteriobójcze, przeciwdziała infekcjom i zaczerwienieniom, a także łysieniu. Dodaje wlosom objetosci, blasku, życia, chroni przed działaniem czynników zewnętrznych, szczególnie przed słońcem, słoną wodą- otula wlosek warstwa roślinnego wosku. Pomaga walczyć z łupieżem. Pogrubia, dając efekt podobny do henny, ale bez koloru. Świetnie nadaje sie takze do mycia włosów i ciala. Tradycyjnie, w pielęgnacji włosów mieszany z jajkiem, choć solo także daje widoczne efekty. Fajny artykuł o tym zielsku można przeczytać TUTAJ.

Tradycyjna maska z sedru: wymieszaj proszek z odpowiednia ilością ciepłej, czystej wody tak, by uzyskać konsystencję gęstej śmietany. Nałóż na włosy oraz skalp i pozostaw na 45 minut do 4 godzin, pod czepkiem. Spłucz i stylizuj jak zwykle.


Egipski szampon sydrowy: na 4 porcje sydru, dodaj jedna porcje ulubionej henny, zalej gorąca woda i po ostygnięcia wmasuj delikatnie w skalp. Pozostaw na 45 min i spłucz czysta woda. Stylizuj jak zwykle. Uwaga! -szampon nadaje sie tylko do włosów hennowanych! ;-)

[Uwaga: osoby z alergią na lateks mogą być także uczulone na sedr! Konieczny test skórny przed użyciem.]

Sydr kupicie w cenie od 22 zł za 100 gram, na przyklad TUTAJ.






Shikakai (acacia concinna): Genialne ziółko, nie tylko z powodu swoich właściwości myjących. Zawiera antyoksydanty oraz witaminy z grup A, C, K oraz D. Shikakai podczas mycia kondycjonuje skalp. Tutaj magiczny szampon, działający na porost włosów, to nie bujda na resorach. Shikakai zwalcza łupież, wzmacnia cebulki oraz działa jak delikatny peeling, pozbywajac sie złogów martwego naskórka oraz sebum. Przeciwdziała przedwczesnemu siwieniu… oraz pomaga zwalczyć wszy ;-) Nadaje się na maskę na skalp tak samo jak na szampon.

Szampon z shikakai: gotuj kilka łyżek łupin lub proszku z shikakai w szklance czystej wody przez 15 minut. Przecedź przez ściereczkę. Wywaru używaj jak szamponu, jednak zanim zaczniesz mycie, warto wywar aplikować punktowo na sam skalp oraz zostawić na jakieś 15 minut, by uwolnić całe jego możliwości. Jeśli nie odpowiada ci konsystencja takiego szamponu, można dodać do niego glutka lnianego. Jeśli nie odpowiada ci zapach, warto do wywaru dodać odrobinę imbiru, bądź olejków eterycznych. Wywar moze stac w lodówce do dwóch tygodni. Można go też delikatnie zakonserwować, np. Witamina E.

Shikakai kupicie w cenie od 8 zl za 100 gram, na przyklad TUTAJ.





Brahmi (Centella asiatica lub Bacopa monnieri) - to zioło jest uważane przez Ayurvedę za jedne z ziół o najszerszym spektrum działania i największej mocy. Zażywanie brahmi działa wspomagająco na system nerwowy, pamięć, koncentrację, kondycję skóry, pomaga poradzić sobie ze stresem oraz reguluje cykl snu. W pielęgnacji skalpu brahmi działa na porost włosów, przeciwdziała podrażnieniom i działa kojąco na skórę. Pomaga goić się ranom oraz bliznom.

Idealne jako maska do skóry głowy. Wzmacnia cebulki włosów i stymuluje regenerację tkanek, przyspiesza porost i nadaje włosom blasku.
Płukanka z brahmi - jedna łyżeczka zioła do letniej wody i płuczemy włosy około minuty. Nada im to objętości oraz nabłyszczy, ułatwi także rozczesywanie.

Brahmi kupicie w cenie od 9 zł za 100 gram, na przyklad TUTAJ. Możliwe jest także zakupienie brahmi w kapsułkach - głównie w środkach poprawiających pamięć i koncentrację. Są to suplementy diety, więc należy z nimi jednak uważać i nie przekraczać zalecanej dziennej dawki.





Bhringraj (eclipta prostrata) oraz Maka (eclipta alba) - jeszcze jedne zioła o ogromnym, według Ayurvedy, spektrum działania. Ziola kondycjonuja przedewszystkim skore, zapobiegajac podraznieniom. Wspomaga leczenie ran, oraz działa przeciwstarzeniowo. Według Ayurvedy, brzydka skóra jest wynikiem złego funkcjonowania wątroby, wiec ziolka przyjmowane doustnie, wspomagają wątrobę, przeciwdziałają wzdęciom i niestrawności. I oczywiscie, działając z każdej strony, pomaga wyostrzyć wzrok oraz słuch.

Świetny kondycjoner skalpu i być może długości. Lekko przyciemnia, ale nie jest to efekt trwały. Zapobiega wypadaniu włosów i przedwczesnemu siwieniu.
Wcierka przeciw wypadaniu włosów (totalna klasyka Ayurvedy): sporządź macerat z ziola na oleju rycynowym, rycynowym zmieszanym z kokosowym lub wiesiołkowym. Wsyp kilka łyżek ziół do porcji oleju, wymieszaj, przelej do butelki z ciemnego szkła i odstaw na kilka tygodni. Butelka potrząsaj codziennie, aby przyspieszyć macerację możesz ją co jakiś czas podgrzewać w kąpieli wodnej. Po odstawieniu olej przecedź przez ściereczkę. Możesz zakonserwować go witaminą E, do kupienia na przykład TUTAJ. Używaj jak wcierkę, na skalp, przed myciem. Najpierw na kilkanascie minut, a jeśli Ci to służy, to i na całą noc.

Makę kupicie w cenie od 8 zł za 100 gram, na przyklad TUTAJ.






Mandur bhasma: dodajemy tę substancję do listy w ramach ciekawostki oraz dlatego, że jest to składnik popularnego Kalpi tone. Wielu z Was to zszokuje, w skład Mandoor wchodzą: czerwony tlenek żelaza (tak, to rdza…), triphala, krowia uryna (tak, krowie siuski..), oraz sok z aloesu. Mandoor ma duza zawartosc żelaza, wiec jest stosowany przy anemii, problemach z menstruacja oraz trzustką. Być może podczas kuracji Kalpi Tone wchłania się przez skórę. Nie wiem. Być może rdza daje jakis kolor… Nic nie znalazłam o tym, czemu mamy Mandoor w Kalpi. Jeśli interesuje was ta substancja, poczytajcie TUTAJ.

Gdybyscie mieli ochote walczyć z anemia z pomoca mandoor, znajdziecie go w tabletkach Liv.52 w cenie 39 zł za 100 tabletek, na przykład TUTAJ.






Aritha (reetha, orzechy piorące, sapindus mukorossi) - czyli orzechy mydlane. Polecana zwłaszcza posiadaczkom przetłuszczającego się skalpu, ze względu na wysoką zdolność do absorpcji sebum. Na polskim rynku dostępne są głównie sproszkowane orzechy, które wystarczy po prostu rozmieszać z wodą. To najbardziej naturalny, hipoalergiczny sposób do mycia całego ciała, domywa także oleje z włosów.

Szampon z reetha: wez 4-8 orzechów piorących bądź 4-5 stołowych łyżek mielonego reetha, zalej dwiema szklankami wody i zostaw na noc. Jeśli chcesz przyspieszyć proces, gotuj orzechy w wodzie jakieś 15 minut. Po odstaniu bądź wygotowaniu, odcedź orzechy. Wywaru używaj jak szamponu.

Proszek aritha do kupienia TUTAJ.

Orzechy piorące w całości (łupiny) do kupienia TUTAJ.






Triphala (amla Emblica officinalis, bibhitaki Terminalia bellirica oraz haritaki Terminalia chebula zmieszane razem) - Kombinacja tych trzech roslin ma wielowiekowa tradycje w przeciwdziała łysieniu oraz wspomaganiu wzrostu włosów. Przyjmowana wewnetrznie wspomaga odpornosc i zwalcza infekcje bakteryjne, ma też duże właściwości przeczyszczające. W Ayurvedzie jelita, które od dawna nie były czyszczone mogą spowodować wypadanie włosów. I tu Triphala moze sie przydac. ;-) Stosowana zewnętrznie przede wszystkim przyspiesza krążenie krwi w wierzchnich warstwach skóry, działa jak delikatny peeling oraz oczyszcza. Mycia za pomocą Triphali pomaga opanować przetłuszczanie się włosów. Ale uwaga, z powodu zawartości amli, triphala może mocno suszyć skalp oraz włosy na długości, dlatego powinna być stosowana z umiarem.

Szampon normalizujący z triphali: zalej porcję triphali ciepla woda. Mozna dodac odrobine soku z aloesu. Paste naloz na skalp, pozostac na 15 min a potem splucz. Stylizuj włosy jak zwykle.

Triphala w kapsułkach, do stosowania wewnętrznego wygląda TAK.







Lodhar (Symplocos racemosa) - Pomaga goić rany i ściąga opuchlizny. Oklady z lodhar pomagaja na zapalenie spojowek. Leczy zapalenia skóry, podrażnienia, ukąszenia insektów oraz alergie. Poprawia ukrwienie skóry. Nadaje się tak na maski na skalp, jak i na twarz.

Maseczka z lodhar: proszek wymieszać z jogurtem naturalnym na gladka mase. Nałożyć na twarz i spłukać po 15 minutach.



Lodhar kupicie w cenie od 9 zł za 50 gram na przyklad TUTAJ.





Najbardziej znane mieszanki ziół (nie sa bezbarwne!).





Kalpi Tone: przyciemniająca mieszanka składająca się przede wszystkim z amli, maki, mandur bhasma oraz kilku innych ziół. Świetnie się sprawdzi jako toner przyciemniający na warstwie henny, bądź jako zakwaszacz przyciemniający, dla henny. Używana samodzielnie, może po kilku użyciach znacznie przyciemnić kolor włosów. Warto uważać z kalpi tone, zawiera tone amli, mocno suszy, tak skore jak włosy na długości.



Sklad: Amla Fruit (10%), Maka Leaves (10%), Mandoor (10%), Japakusum Flower (9%), Narangichal (8%), Shikakai Fruit (7%), Kumari Leaves (7%), Kapoor Kachli (6%), Brahmi Leaves (5%), Methi Seed (5%), Wala (5%), Khadir Stem (3%), Chandan (2%), Neem Leaves, Sitaphal Seed Powder, Sugandhi Dravya.



Kalpi Tone znajdziecie w cenie od 10 zl za 100 gram, na przyklad TUTAJ.






Heenara: mieszanka henny, maki, shikakai, amli i wielu innych ziół. Nie polecam prób koloryzowania ta mieszanka, bo sama w sobie daje nieładny, bury kolor. Za to może świetnie się sprawdzić na ciemnych włosach bądź na włosach hennowanych, jako push-up dla koloru bądź kondycjoner. Moze tez z niej być świetna maseczka na skalp, przy założeniu, że na długości mamy ciemny kolor. Może suszyć, zawiera dużo amli.




Sklad: Mehendi Leaves (36%), Maka Leaves (9%), Shikakai Fruit, Amla Fruit (5%), Methi Seed, Narangi Chal, Neem Leaves, Kumari Leaves, Japakusum Flower, Mandoor Powder, Behda Fruit, Kapur Kachli Stem, Brahmi Leaves, Harde Fruit, Chandan, Sugandhi Dravya.



Hennare znajdziecie w cenie od 8 zł za 100 gram, na przyklad TUTAJ.






Miłego czytania i udanych eksperymentów życzy Kasia Zarod i Justyna Chmura.

Komentarze

  1. Super! Dziękuję Wam za ten post . : ) Szukałam takich informacji w necie.

    OdpowiedzUsuń
  2. mam jeszcze pytanie odnośnie olei wnikającyh takich jak olej kokoswy- czy to prawda, że "wypłukują" hennę z włosów? znalzałam taką informację w sieci, z drugiej strony wydaje mi się to mało logiczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na poczatku moga. Ale jak uzyskasz trwaly kolor, to juz nic go nie ruszy.

      Usuń
  3. Czy mozna uzywac tego maceratu podbijajacego skret z amli przy zwyklym chemicznym farbowaniu? Czy to ze soba koliduje? Czy.to.moze kompletnie bez sensu? Ciezko mi zrezygnowac z fryzjera ale mimo to chcialabym wlosom pomoc ;) z gory dziekuje za odpowiedz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie ze mozna. Ziola nie koliduja z farbowaniem, o ile nie rozjasnisz indygo.

      Usuń
  4. Czy takie neem, tulsi czy makę mogę potraktować trochę jak henne, tj. rozrobić na glutku ugotowanym na obierkach ziemniaka, czy to nie ma sensu? Jaki efekt uzyskam jeśli w ogóle jakiś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie ze mozesz, na pewno nie wybuchnie. Jednak ciezko powiedziec, czy uzyskasz jakis efekt kolorystyczny z takiej mieszanki. ;-)

      Usuń
  5. Świetny wpis, dzięki! A czy słyszałaś może o czymś takim jak babejszioza? Jeśli nie, tu znajdziesz dość szczegółowy opis. Jestem ciekawa, czy naprawdę ma tak cudowne właściwości :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Dodatki do henny, cassi i hendigo. Kontrola koloru.

Każdy kwaśny dodatek lekko zmienia efekt końcowy farbowania i za ich pomocą można kontrolować tonację kolorystyczną włosów, jakie będziemy miały na głowach, po koloryzacji henną czy kasją. Wybór kwaśnego dodatku ma tez wpływ na rezultat ostateczny farbowania za pomoca hendigo, badz farbowania cassia z katamem. 
Zakwaszanie cassi oraz henny sprawia tez, ze rezultat farbowania jest trwalszy, ponieważ ten proces zmienia krztalt cząsteczek barwnika. Jeśli jesteście zainteresowani, jak chemicznie ten proces przebiega, warto poczytać TUTAJ. Zakwaszanie ziol farbujących zostało doglebnie przebadane metodami naukowymi w laboratorium i nie jest jakimś mitem, czy hennowym zabobonem


Kwaśny dodatek zmienia też strukturę cząseczki barwnika na bardziej nieregularną. Taka cząsteczka z łatwością przyczepia się do keratyny i ma dużą trwałość. 
Nieumiejętne zakwaszanie henny prowadzi do koloru, nad którym nie mamy zadnej kontroli a rezultat takiego hennowania czasem jest niemożliwy, badz bardzo tr…

Odświeżanie koloru henny. Oczyszczanie przed hennowaniem. Chelatowanie włosów.

Chelatowanie włosów, to nic innego, jak zdejmowanie z nich nabudowanych składników mineralnych, jakie znajdują się w wodzie z kranu (szczególnie twardej). Jeśli hennujemy włosy, warto szczególną uwagę przyłożyć do regularnego oczyszczania włosków nie tylko ze składników kosmetycznych (do tego wystarczy zwykły SLS) ale także z minerałów. Oprócz tego, ze minerały sprawiają ze włosy matowieją, robią się szorstkie i suche, hennowane włosy tracą kolor, ciemnieją i szarzeją.

Jak poznac, czy mamy w domu twarda wodę? Szukamy kamienia w czajniku do gotowania wody, na kranach oraz w toalecie. Jeśli w domu mamy problem z kamieniem i musimy go regularnie usuwać, mamy w domy twardą wodę. Takiej wody nie używamy do rozrabiania ziół ani po przegotowaniu, ani jako podstawę pod glutka lnianego. Twarda woda może całkowicie zablokować szczególnie katam i indygo. Cassia rozrobiona na twardej wodzie może dać zielony rezultat. Dobra, mocna henna pewnie przeżyje wszystko... ale może wyjść buro.

Wiec... uży…

Jak rozrobić i nanieść na włosy hennę lub cassię by złapala?

Przepis nadaje się do samej cassi, samej henny i cassi z henna (mozna je przygotowywać razem). Oraz do hennowania dwuetapowego (etap henny).


Przepis 1) Przed nalozeniem henny myjemy kudelkiszamponem z sls, mls, sles: LISTA TUTAJ, jeśli na codzien używamy poduktow z filmformerami. Jeśli nie używamy... ;-) tez warto umyć. Po myciu badz procedurze w punkcie następnym nie używamy na kudelkach zadnych produktów. Jedynie glutek lniany zdaje się nie miec wpływu na lapanie barwników.
2) Jeśli w kranie mamy twarda wodę, henna moze nie zlapac, szczególnie zdrowych odrostów, jakie mamy na glowie. Warto wtedy zdjac z wloskow nabudowane minerały z wody.
Przepis: - pol lyzeczki kwasku cytrynowego + tabletka witaminy C (vit C opcjonalnie) zmieszana z 3 lychami prostej odzywki/maski bez protein i filmformerow; to na wloski (nie na skalp!) na 20 min; splukac woda

Inne przepisy na zdjęcie minerałów z włosków znajdziemy TU
3) 24 godziny przed hennowaniem rozrabiamy henne, cassie badz henne z cassia (…

Henna w pigułce. Przeczytaj, zanim zadasz pytanie. Proszę.

Kochani! Czytamy to, zanim zadamy pytanie.
Co to jest henna? Pod potoczną nazwą “henna” funkcjonują najczęściej zioła:
1) Cassia (cassia obovata), senna, senes: nazywana BŁĘDNIE "bezbarwną henną"; którą nie jest bezbarwna tylko blond/złota(!); nie ma żadnego potencjału na zielone włosy, nie rozjaśnia włosów i jej barwnik jest widoczny tylko na bardzo jasnych włosach- na grupie nazywamy ją cassia; zamiennikiem cassi może być senes bądź senna, mają te same właściwości.
2) Henna (lawsonia intermis): rzeczywista henna, niektóre henny mają naturalnie barwnik pomarańczowy, który po kilku użyciach zbuduje się do brązu, inne henny mają naturalnie kolor czerwony, który po kilku użyciach nabuduje się do burgundu; żadna henna nie ma potencjału na zielone włosy, cokolwiek byście z nią robili, henna nie rozjaśnia włosów - na grupie nazywamy ją henna
3) Indygo (indigo, indygowiec barwierski): barwnik ziołowy czarny/niebieski; to on ma potencjał na zielone włosy, też nie rozjaśnia włosów- na gr…

Oleje wnikające a hennowane włosy. Olejowanie hennowanych włosów.

Oleje wnikające to te, które tak jak ziołowe barwniki potrafią penetrować włosa na długości i bez unoszenia łusek włosa niepostrzeżenie wchodzić do środka i go pielęgnować, sprawiać by był mniej podatny na zniszczenia, poprawiać jego blask, zapobiegać utracie keratyny, czyli oczywiście sprawiać, aby włos był po prostu ładniejszy i zdrowszy.

Niestety te oleje tak jak i proteiny, są przez wielu z nas niepotrzebnie demonizowane. O tym, co myślę o proteinach i o włosach, które nie lubia protein można przeczytać TUTAJ.




Które oleje rzeczywiście wnikają?


Zdania są bardzo podzielone. Jedynym olejem, o którym w wielu rzetelnych opracowaniach można przeczytać, że ma potencjał wynikający, jest olej kokosowy. Studiów na temat działania oleju kokosowego jest bez liku, jedno jest pewne, olej kokosowy ma właściwości wnikania do włosów na długości. Ale co z innymi olejami?



Problem z innymi olejami wynika z tego, że do niedawna nikt ich nie badał. Laboratoria i naukowcy z jakiegoś powodu obs…

Cassia, senna, senes. FAQ.

Na zdjeciu po lewej pasta z senesu, po prawej z henny. 





1). Co to jest cassia, senes czy senna?
Cassia to roślina pod łacińska nazwa Cassia Obovata. Senna to Senna Alekstandrina. Senes, czyli Strączyniec, istnieje pod łacińska nazwa w zależności od gatunku, Cassia Acutifolia, Cassia Oborata bądź Cassia Marylandica. Na pewno znalazłoby się jeszcze kilka innych gatunków tego zioła.
Wszystkie te rośliny nadają się do barwienia i odżywiania włosów. I wszystkie maja podobne wymagania w przygotowaniu i dają podobne efekty.



2). Jaki daje efekt kolorystyczny na włosach?
Złoty. Słomkowy blond. 

3). Jak ten kolor wygląda na różnych kolorach włosów?
Na siwym- jasny, złoty blond Na platynowym- jasny, złoty blond Na złotym blondzie- minimalne przyciemnienie, bez zmiany koloru Na ciemnym blondzie- złote, mieniące się w świetle, słoneczne refleksy